O autorze
Kamila Tomkiel-Skowrońska – dyrektorka Festiwalu Filmowego Kino Dzieci. W Stowarzyszeniu Nowe Horyzonty, z którym związana jest od 2006 roku, zajmuje się kinem dla najmłodszych koordynując również dystrybucję i edukację filmową. W pracy film jest dla niej narzędziem, a poza nią, jednym z najmilszych sposobów na spędzanie wolnego czasu, niezależnie od tego, czy są to samotne wyprawy do kina czy rodzinne seanse z synem – Stasiem.

Mali widzowie, duże wyzwania

Osiem nowych pomysłów na polskie filmy dla dzieci czeka na sfilmowanie. Mam nadzieję, że wkrótce trafią na ekrany. Marzę o tym, by nasze dzieciaki obok oglądania takich hitów jak „Kraina lodu”, czy „W głowie się nie mieści” mogły bawić się i wzruszać na opowieściach rozgrywających się tu i teraz, mówiących o bliskich im tematach, świecie, który starają się zrozumieć - pisze dziś gościnnie na moim blogu Karolina Śmigiel.

Zapraszam w ten weekend małych i dużych do „Jurty opowiadaczy”, która stanęła przed kinem Muranów. Stworzone przez scenarzystów pomysły na nowe scenariusze dziecięcych filmów przedstawi opowiadaczka Aneta Cruz-Kąciak. Za pomocą głosu i gestykulacji ożywi bohaterów istniejących dotąd tylko na papierze. Co zrobić, by być w gronie tych, którzy jako pierwsi poznają pomysły na nowe familijne filmy? Wystarczy przyjść do „Jurty opowiadaczy”, rozsiąść się wygodnie na kolorowych poduchach i dać się wciągnąć w opowieści.


Sama chętnie tam zaglądam, by przykucnąć gdzieś wśród dzieci, obserwować ich reakcje, patrzeć jak reagują. Cieszę, że te nowe historie działają na ich wyobraźnię, bawią, zaskakują, momentami wzruszają.

Wśród pomysłów na filmy jest musical, dwie trzymające w napięciu opowieści detektywistyczne oraz polska wersja „Ulicy Sezamkowej”, z lalkowymi zwierzętami w rolach głównych. Ważną część stanowią obyczajowe historie, pokazujące dzieci i młodzież we współczesnym świecie, w sytuacjach inspirowanych prawdziwym życiem.

Osiem nowych scenariuszy filmowych to efekt trwających rok warsztatów Films For Kids.PRO, które miałam wielką przyjemność koordynować. W tym czasie duety składające się ze scenarzysty i producenta pracowały nad pomysłami na nowe familijne produkcje. Zespoły wspierali międzynarodowi eksperci od dziecięcego kina. Śledzenie procesu twórczego, odkrywanie kulisów scenariopisarskiego warsztatu to było wspaniałe doświadczenie. Cieszę się, że miałam okazję poznać tylu kreatywnych ludzi z niezwykłymi pomysłami i z wyczuciem dziecięcego uniwersum. Polubiliśmy się i zakolegowaliśmy. To sprawiło, że praca stała się frajdą, a wszystkie spotkania inspirującymi doświadczeniami.


Każda sesja warsztatów niosła za sobą inne wrażenia i emocje. Fajny był moment, kiedy spotkaliśmy się wszyscy po raz pierwszy w Poznaniu podczas jednego z moich ulubionych festiwali filmowych dla dzieci Ale Kino! Bardzo dobrze też wspominam nasz drugą sesję w norweskim Kristiansand i spotkanie z cenionymi producentami: Dyveke Graver – producentką z CineNord, które stworzyło przebojową serię filmów o Kacprze i Emmie, a także Frederickiem Howardem, który razem z firmą Storm Films wykreował najbardziej rozpoznawalnego przez Norwegów pirata – kapitana Sabeltanna. To było dla nas Polaków ważne doświadczenie - pokazało jaki olbrzymi potencjał tkwi w rynku filmów dla dzieci. Mnóstwo wrażeń przyniosło oczywiście ostatnie spotkanie we Wrocławiu. Wszyscy byliśmy dumni i wzruszeni, kiedy uczestnicy prezentowali swoje projekty branży filmowej z Polski i z Europy, a potem dzieciom. Cieszę się, że teraz efekty pracy scenarzystów oceniają także warszawscy widzowie podczas Festiwalu Kino Dzieci.

Czy jest szansa, że te scenariusze trafią na ekrany kinowe? Bardzo na to liczę. Dziś powstaje u nas jeden pełnometrażowy film familijny rocznie, czasem żaden. Podczas gdy w Europie kręci się średnio 70 takich tytułów rocznie, a prym pod względem produkcji wiodą Niemcy, Francja, Holandia, Dania i Szwecja. Tam rodzime filmy familijne śmiało konkurują z amerykańskimi produkcjami. Trzymam kciuki, że wkrótce tak będzie i u nas. Na razie widzę pierwsze efekty naszych warsztatów. Wywołaliśmy zainteresowanie, ciekawość, pytania. Zainicjowaliśmy dyskusję o polskim kinie dla dzieci. Wiele zmieniliśmy w myśleniu uczestników i wiem, że część projektów będzie składana już w pierwszej sesji 2016 (czyli w grudniu) do PISF. Mam nadzieję, a właściwie wiem to, że za kilka lat zobaczymy te historie w kinach.

- Karolina Śmigiel, zastępczyni dyrektora działu edukacji Stowarzyszenia Nowe Horyzonty, koordynatorka warsztatów Films For Kids.Pro.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...