O autorze
Kamila Tomkiel-Skowrońska – dyrektorka Festiwalu Filmowego Kino Dzieci. W Stowarzyszeniu Nowe Horyzonty, z którym związana jest od 2006 roku, zajmuje się kinem dla najmłodszych koordynując również dystrybucję i edukację filmową. W pracy film jest dla niej narzędziem, a poza nią, jednym z najmilszych sposobów na spędzanie wolnego czasu, niezależnie od tego, czy są to samotne wyprawy do kina czy rodzinne seanse z synem – Stasiem.

Starsza siostra Walta Disney’a

Calineczka Kino Dzieci
Czy nasze dzieci zdają sobie sprawę, że kino było kiedyś czarno-białe? Czy wyobrażają sobie seans, podczas którego zamiast dialogów słychać tapera? Na tegorocznym Kinie Dzieci wymarzyłam sobie taki retro seans. Na ekranie zobaczycie przepiękne stare animacje, a tłem dla nich będzie muzyka grana na żywo przez dzieci.

Czasem najcenniejszą perłę można znaleźć w zakurzonych filmowych archiwach. Takim skarbem są dla mnie filmy Lotte Reiniger - fantastycznej niemieckiej reżyserki, pionierki animacji, która o ponad 10 lat wyprzedziła Walta Disneya. Nie dorównuje mu popularnością, ale jej biografia i twórczość są równie pasjonujące.



Dla mnie filmy Lotte Reiniger to przede wszystkim zachwycające obrazy, ażurowe animacje przypominające misternie tkane koronki. Podczas Kina Dzieci pokażemy wykreowane przez nią filmowe wersje znanych baśni: „Calineczkę”, „Śpiącą królewnę”, „Jasia i magiczną fasolę” oraz „Złotą gęś”. Do tych kadrów ścieżkę dźwiękową stworzą dzieci. Przed nami dwa takie seanse – w Warszawie i we Wrocławiu. To będzie wyjątkowa podróż - nie będzie dialogów, na ekranie zagości czerń i biel, ale jestem przekonana, że wszyscy wyjdą z tego seansu zaczarowani. Bo Lotte Reiniger czaruje widzów do dziś – ogromnym talentem, wyczuciem, stylem i dbałością o najdrobniejszy szczegół swoich filmów.

W ciągu całej kariery stworzyła ponad 40 filmów. Była wizjonerką, pasjonatką, artystką szukającej własnej drogi. Już w dzieciństwie fascynowała ją chińska sztuka lalkarska, stworzyła nawet własny teatr, który dawał przedstawienia dla rodziny i przyjaciół. Jako nastolatka zakochała się w kinie, szczególnie w nowatorskich obrazach Georgesa Mélièsa. Później przyszło zauroczenie twórczością Paula Wegenera, aktora i reżysera. Zafascynowana jego talentem i charyzmą przekonała rodziców, by pozwolili jej zapisać się do teatru Maxa Reinhardta, którego Wegener był członkiem.

To był początek inspirującej współpracy. Lotte zaczęła robić sylwetkowe portrety aktorów, a wkrótce wykonywała wyszukane karty tytułowe do filmów Wegenera. W 1918 za pomocą animacji wprawiła w ruch drewniane szczury, bohaterów filmu „Szczurołap z Hameln”. Sukces tej pracy sprawił, że została przyjęta do Instytutu Badania Kultury, eksperymentalnego studia animacji i krótkich filmów. Tam poznała swojego przyszłego partnera w tworzeniu i życiu, Carla Kocha.

Jej kariera nabrała tempa. W 1919 roku zadebiutowała jako reżyserka. W 1926 roku skończyła prace nad swoim pierwszym pełnym metrażem – „Przygodami księcia Achmeda”.
Z dojściem do władzy nazistów w Niemczech Reiniger i Koch - oboje o zdecydowanie lewicowych poglądach - musieli emigrować. Para spędziła ponad dekadę na tułaczce, zatrzymując się w różnych miejscach tylko tak długo, jak pozwalały na to czasowe wizy. Był to jednak bardzo twórczy czas. W Paryżu współpracowali z Jeanem Renoirem, a w Rzymie z Luchino Viscontim. W sumie w latach 1933-44 zrealizowali 12 filmów, z których najbardziej znane to „Carmen” oraz „Papageno” oparte na popularnych operach Bizeta i Mozarta.

Po przenosinach do Londynu w 1953 roku założyła Primrose Productions i przez następne dwa lata wyprodukowała ponad 10 krótkich filmów na podstawie „Baśni braci Grimm” dla BBC. Jestem pewna, że Lotte Reiniger Was oczaruje i jeśli będzie czytać Waszym dzieciom „Calineczkę” albo „Śpiącą królewnę”, to przed oczami będzie mieli kadry z jej filmów.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...